Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Czarny Bez, Jarzmo, Viimaheim – 9.01.2026, Kraków

Witamy pięknie pierwszą koncertową galerią w Nowym Roku (jak zwykle mamy nadzieję, że będzie jeszcze łaskawszy od poprzedniego) i bez zbędnych wstępów zapraszamy do galerii z wczorajszego koncertu, który odbył się w Klubie Gwarek.
Występów było trzy. Zaczął Viimaheim – swoimi nieco bardowskimi utworami fantastycznie zbudował klimat wieczoru, przygotował publiczność na to, co będzie się działo i, przede wszystkim, zagrał naprawdę dobrą muzykę. Udowodnił, że na nawet utwory metalowe można grać (i brzmią naprawdę fajnie :)) na instrumentach, tradycyjnie kojarzonych z folkiem.
Jarzmo to duet, który ciężko tak naprawdę zaklasyfikować. Sami piszą o sobie i swojej twórczości jako o ‘pre-apo two-person philharmonic’ i generalnie tak brzmią. Ciężko, przytłaczająco, a przy tym ludowo i pierwotnie. Zagłębiając się w ich muzyce faktycznie nietrudno wyobrazić sobie świat na skraju przepaści albo już w momencie wykonywania tego ostatecznego kroku. Muzyka, która przekazuje wiele emocji i którą można pokochać albo znienawidzić, ale nie można pozostać wobec niej obojętnym
A wieczór zwieńczył występ zespołu Czarny Bez – industrial/slavic/folk/metal, który naprawdę robi dużo dobrego dla rodzimej sceny folk-metalu. Chwytliwe melodie, teksty, nawiązujące do naszych słowiańskich korzeni, ciekawa stylówka i charyzmatyczna niewiasta na wokalu – brzmi dobrze? Ano, na żywo brzmi jeszcze lepiej, co z pewnością potwierdziłaby publiczność, która bawiła się na koncercie.
Podczas swojego występu Jarzmo poruszyło ważną dziś kwestię treści AI na platformach streamingowych, które za sprawą polecajek algorytmu, zyskują coraz większą widoczność. Realni twórcy mają przez to mniejsze szanse na wybicie się i giną w promptowym śmietniku.
Sztuczna inteligencja rozwija się w zastraszającym tempie i, nie da się zaprzeczyć, jest świetnym narzędziem upraszczającym życie w wielu dziedzinach. Niemniej jednak, również stoimy na stanowisku, że nie jest to fair, żeby treści wtórne, wyuczone na podstawie tego, co zrobił wcześniej człowiek, konkurowały w jednym miejscu z pracą realnych artystów i zabierały im wynagrodzenie, bo bój jest bardzo nierówny. Wręcz przegrany.
Mamy totalny zalew ejajowych piosenek, bo wyprodukowanie ich jest łatwiejsze, szybsze i praktycznie każdy może to zrobić. Wpisanie prompta vs. talent, praca, pomysł, pisanie tekstu, komponowanie muzyki, próby, nagrania, koncerty itp. itd. Cóż.
Czy można powiedzieć ‘rzuć to!’ komuś, kto od lat robi to, co kocha i nagle widzi, że przegrywa – i to nie z kimś, kto faktycznie jest lepszy, tylko z czymś, co kopiuje najlepszych. Można. Ale lepiej po prostu go wspierać. Więc wspierajmy naszych muzyków, żeby nam szybko nie odeszli.
Co wynika z tego posta?
Otóż głównie trzy rzeczy.
1. Piątkowy wieczór w Gwarku był świetny.
2. Dobrze jest świadomie słuchać muzyki i wspierać artystów, którzy faktycznie tworzą, a nie odtwarzają. Unikajmy miejsc w sieci, gdzie algorytmy faworyzują AI.
3.Bardzo zachęcamy do odwiedzania mediów społecznościowych muzyków, których zobaczycie na zdjęciach poniżej i do przychodzenia na ich koncerty – bo tej atmosfery i wspólnej zabawy nie da się zastąpić nawet słuchaniem płyty w domu 😉


_________________________________________
© Illogisopher, 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Materiały są własnością redakcji ‘Illogisopher’ i są chronione prawem autorskim.
Wykorzystywanie bez zgody właściciela, takie jak kopiowanie i bezpośredni reupload jest zabronione.

Leave a comment