W tym roku po raz pierwszy udało nam się wreszcie wybrać na Festiwal Remcon. Nasz plan był dwudniowy (sobota/niedziela) i rzec musimy, że w sobotę, kiedy już dojechaliśmy, bawiliśmy się świetnie. Atmosfera przefajna, udało nam się spędzić czas z fantastycznymi ludźmi (zarówno starymi znajomymi, jak i nowopoznanymi już-teraz-znajomymi ;)). Organizacyjnie wszystko było bardzo OK. Nasze obawy co do kwestii odnalezienia się w całkiem nowym dla nas obiekcie rozwiał duży, dobrze oznaczony punkt INFO, porozwieszane w strategicznych miejscach mapki i główne atrakcje zapowiadane z wyprzedzeniem przez megafon.
Dzięki temu mogliśmy w miarę swobodnie zająć się tym, co lubimy najbardziej – czyli na robieniu repo. Biegaliśmy tu i tam, a i tak musieliśmy zostawić wiele punktów programu na niedzielę.
I tu pojawił się problem, bo niedziela nie nastąpiła.
W nocy z soboty na niedzielę okazało się, że czujniki na dachu AMBEREXPO podniosły alarm z powodu zalegającego tam ciężkiego śniegu, grożącego zwaleniem się do środka razem z sufitem. Obiekt ewakuowano, nikomu nic się na szczęście nie stało, ale trzeci dzień konwentu został anulowany. I od razu zaznaczamy, żeby nie było wątpliwości: nie organizatorzy Remconu, nie Fundacja BT, jest tu winna. Nie. W żadnym razie.
Sprawę zawalił na całej linii zarządca budynku, który nie zadbał o to, żeby przed imprezą masową dach obiektu był odśnieżony. Oh, wait, na profilu Amber Expo można przeczytać, że dach był odśnieżany w połowie stycznia. Generalnie – bardzo nietrafione usprawiedliwienie, biorąc pod uwagę fakt, że mamy środek zimy i śnieg może padać częściej niż raz na miesiąc.
I tym bardziej dziwi fakt, że w momencie, kiedy gołym okiem widać, że Bałtyk zamarza po horyzont, a w Trójmieście na chodnikach i ulicach brodzi się w śniegu po kostki, zarządca Expo zamiast wynająć kilku silnych panów z łopatami, decyduje się narazić życia tysięcy bardziej lub mniej dorosłych uczestników konwentu, a siebie na potencjalnie kosmiczne odszkodowania. No i w sumie to na ogólnopolską niesławę.
No trochę lipa.
Anyway. Tak jak już pisaliśmy, ten jeden dzień Remconu, na który udało nam się dotrzeć był bardzo udany.
I zapraszamy do galerii 🙂
