Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

Budapest Comic Con – 21-22.03.2026, Budapeszt

Poprzedni weekend, 21-22.03, spędziliśmy na Węgrzech, gdzie w centrum miasta, w Hungexpo odbywał się Budapest Comic Con. Byliśmy na nim po raz pierwszy i, mamy nadzieję, uda nam się jeszcze kiedyś odwiedzić ten event 🙂
Mieliśmy okazję zobaczyć na żywo fantastycznych artystów i poznać konwentową kulturę oraz społeczność kolejnego europejskiego kraju. Do domu wróciliśmy zmęczeni, ale naładowani mega pozytywną energią, z całkiem sporą ilością materiałów, które będziemy Wam tu powoli pokazywać.
Trochę więcej o samym wydarzeniu będziemy pisać w kolejnych postach, a póki co, zgodnie z naszą małą tradycją, zaczynamy zdjęciami z konkursu cosplay.
Sam rzeczony konkurs miał formę catwalka, a jury w składzie: Erza – Cosplay, Aokiji Cosplay, Sikay Cosplay, nie miało wcale łatwego zadania, bo stroje były piękne 🙂
Fun fact: cosplayerzy-uczestnicy byli przedstawiani z imienia i nazwiska, a nie tak, jak na konkursach, które do tej pory widzieliśmy, z pseudonimu scenicznego. Po nicku można się zdecydowanie łatwiej znaleźć w mediach społecznościowych, dlatego, jeśli ktoś się widzi na zdjęciach, to zapraszamy do oznaczania 🙂

Wypad do Budapesztu zapamiętamy miło i na długo również z kilku innych względów.
Przede wszystkim rzuciły nam się w oczy różnice kulturowe w konwentowaniu.
Pierwsza i główna: stosunek liczby cosplayerów do ludzi odwiedzających konwent “po cywilu” był znacznie mniejszy niż w Polsce, co będziecie mogli zobaczyć na kilku zdjęciach ogólnych. Było mniej kolorowo, ale dzięki temu jak już ktoś był przebrany, to cieszył się zazwyczaj całkiem sporą popularnością, bo łatwiej było go po prostu zobaczyć w tłumie 🙂
Druga: ochrona i helperzy byli dyskretni i totalnie nie rzucali się w oczy. Przy czym nikt na to nie narzekał i było bezpiecznie – nie spotkaliśmy się z ani jednym agresywnym czy zakłócającym spokój zachowaniem, a serio, łaziliśmy chyba wszędzie 😉
Trzecia: strefa dla dorosłych polegała głównie na tym, że znajdowały się w niej napitki mocniejsze niż piwo, grano w gry hazardowe i znajdowały się atrakcje związane z horror-gore. Co ciekawe, nie rzuciło nam się w oczy nic, co hołdowałoby w jakimkolwiek stopniu pięknu ludzkiego (albo i nie ludzkiego) ciała lub jakiejkolwiek jego osobnej części.
Jeśli chodzi o organizację, to zachwycił nas fakt, że ponad kilometrowy (serio!) kolejkon szedł tak szybko, że rozwiał się, zanim wpadliśmy na to, żeby mu zrobić zdjęcie. I parkingi! – Wszędzie dookoła Hungexpo można całkiem wygodnie zaparkować.
Zapamiętamy ten Comic Con również ze względu na kilka całkiem zabawnych sytuacji, które nas spotkały – głównie z powodu bariery językowej. Niestety, umiemy tylko kilka słów po węgiersku (przy czym większość to nazwy miejscowości) i nie wzięliśmy pod uwagę, że na Węgrzech język angielski nie jest tak popularny jak u nas 🙂 Ale spokojnie, wszystko poszło dobrze i dobrze się kończyło, a my mamy co opowiadać 😉
Jeśli chodzi o zdjęcia, to zobaczycie reportażową mieszankę, a w tym poście także gości, którzy byli obecni na scenie głównej pierwszego dnia. A byli to m.in. Karen Fukuhara, Evanna Lynch, Christopher Judge czy Garth Ennis i John McCrea.

_________________________________________
© Illogisopher, 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Materiały są własnością redakcji ‘Illogisopher’ i są chronione prawem autorskim.
Wykorzystywanie bez zgody właściciela, takie jak, kopiowanie i bezpośredni reupload jest zabronione.

Leave a comment